Sesja piątkowa zakończyła się niewielkim spadkiem wartości indeksów giełdowych, a zatem i jednostek funduszy inwestycyjnych. Na wartości zyskał jedynie mWIG40 (indeks grupujący w funduszu inwestycyjnym spółki małe i średnie). Sytuacja nie uległa istotnej zmianie.
W dzisiejszym raporcie przedstawię szerzej pojmowany pogląd na sytuację na rynkach.
1) W ostatnich raportach wspominam o MSCI EM (czyli o zbiorczym indeksie rynków wschodzących, a więc i funduszach rynków wschodzących). Indeks ten centralnie znajduje się na górnej granicy kanału
wzrostowego, budowanego od maja.
Jest to istotna informacja, gdyż w ostatnich miesiącach nasz rynek dość aktywnie papugował jego zachowanie
(szczególnie indeks spółek średnich).
Jeżeli na tym etapie dojdzie do przesilenia na tym indeksie, najprawdopodobniej zobaczymy przecenę również
na naszym rynku. Oznaczałoby to możliwość dość mocnej zniżki, być może porównywalnej skalą do tej z kwietnia tego roku. WIG20 zszedł wtedy do poziomu 2250 punktów.
Alternatywą dla tego indeksu jest wybicie ponad kanał wzrostowy (mowa o MSCI EM). Wtedy doszłoby do istotnej zmiany sił na rynku, bowiem należałoby się spodziewać również sporej dynamiki wzrostowej na naszym rynku.
2) Drugim mocnym czynnikiem mającym wpływ na ogół rynków akcji jest zachowanie indeksów amerykańskich.
Dow Jones Transportation, o którym tutaj ‘nie piszę’, a który ma często właściwości wyprzedzające dla rynku
amerykańskiego, nie zdołał wybić formacji oRGR. Co więcej – górne cienie sugerują niechęć do takiego
scenariusza. Nieco inaczej sytuacja wygląda z SP500 – tutaj udało się inwestorom wyjść ponad linię szyi.
..jednak wybicie nie jest dynamiczne, a przedłużająca się konsolidacja nakazuje być bardzo ostrożnym posiadaczom akcji i funduszy inwestycyjnych (brak ruchu wzrostowego po takim wybiciu, to
słabość rynku pokazująca brak kapitału lub dystrybucję akcji).
Jeżeli zatem połączyć zachowanie Dow Jones Transportation oraz SP500, wyjdzie obraz niepewności na rynku amerykańskim.
3) Trzecim czynnikiem jest zachowanie rynku surowcowego, reprezentowanego przez indeks CRB.
Wzrost po wybiciu linii oporowej, poza wybiciowym korpusem, wcale nie wygląda dobrze. Odpowiednio świeca szpulka, spadająca gwiazda, wisielec, doji wysokiej fali i zasłona ciemnej chmury (ostatni czarny korpus połączony z doji) sugerują pełną niestabilność wzrostu rynku surowców (fundusze inwestycyjne surowcowe trzeba mieć na uwadze).
4) Rynek walutowy – na razie zagadką jest zachowanie dolara, który mocniej stracił na sesji piątkowej. Sugerowało to napływ kapitału na nasz rynek – jednak jak się okazało, rynek wcale nie ruszył w górę (być może strząśnięcie podaży, zobaczymy).
Na podstawie powyższego osobiście daję 80% szans na to, iż rynek jednak rozpocznie korektę.
Alternatywą dla tych 80% jest bardzo silna hossa na wszystkich rynkach akcji, jednak na tę chwilę na to się
nie zanosi. Sugeruje ją w zasadzie tylko tracący dolar, niemniej jednak to zdecydowanie za mało. Dla trwania
hossy przy obecnym pułapie potrzeba pełnej synchronizacji wzrostu MSCI EM, rynku amerykańskiego i CRB indeks. Do czasu, aż ten wzrost nie nastąpi (przynajmniej chciałbym zobaczyć rozpoczęcie), będę obstawiał wariant spadkowy.
W obecnej sytuacji nie warto być jasnowidzem, a decyzję pozostawić rynkowi. Spadek bardzo uzdrowiłby sytuację, natomiast wzrost kazał szukać walorów wśród tych, któreteraz wyglądają na bardzo ryzykowne.
Sorry, the comment form is closed at this time.